
,,Jesienne skarby’’
Jedzie, jedzie Pani Jesień w dyni jak w karecie.
Szuru-buru złote liście rzuca już po świecie.
Bęc, bęc, bęc, kasztany lecą, szyszki i żołędzie.
Jesień z wiatrem dokazuje, bałagani wszędzie!
Ref.: My jesienne skarby z chęcią pozbieramy:
I kasztany, i żołędzie, szyszki też.
Co z nich można zrobić, dobry pomysł mamy –
Będą ludki, konik, piesek, żółwik, jeż!
Pani Jesień jabłka, gruszki w sadzie rozsypała.
Pac i pac – to spadła śliwka, która już dojrzała.
Kap, kap, kap – tak deszczyk kapie, jak to na jesieni.
A za oknem jarzębina ciągle się czerwieni.

,,Przedszkole drugi dom’’
Gdy dzień wstaje i wita świat, ranną porą wstaję i ja.
Mama pomaga ubierać się, do przedszkola prowadzi mnie.
Ref.: Ja chodzę tam co dzień, obiadek dobry jem,
a po spacerze w sali wesoło bawię się.
Kolegów dobrych mam, nie jestem nigdy sam,
przedszkole domem drugim jest.
Czasem rano trudno mi wstać. Chciałoby się leżeć i spać,
lecz na mnie auto czeka i miś. W co będziemy bawić się dziś?
Ref.: Ja chodzę tam co dzień…
Zamiast mamy panią tu mam, bardzo dużo wierszyków znam.
Śpiewam i tańczę, wesoło mi, i tak płyną przedszkolne dni.


